INFO NA TEMAT SYRI ZNALEZIONE GDZIES NA JAKIMS FORUM

image

Witam! Trzeba sobie jasno powiedzieć że szanse na pokój na Bliskim Wschodzie są żadne. Za dużo państw ma tam interes do zrobienia a cierpią na tym mieszkańcy tych terenów. Wyjaśnię wam dlaczego Syria która nie ma prawie żadnej ropy i innych wartościowych kopalin jest taka ważna. Po pierwsze Asad utrzymuje się z pomocy Iranu, Rosji i Chin. Dlaczego? Syria jest ostatnim miejscem w tym rejonie świata gdzie Rosja ma swój przyczółek i będzie bronić istniejącego stanu rzeczy tak długo jak tylko się da. Po wyeliminowaniu Kadafiego port Tartus w Syrii stał się jedynym miejscem w całym basenie Morza Śródziemnego w którym stacjonuje rosyjska flota wojskowa. Syria jest ważna dla Rosjan ze względów geopolitycznych bowiem leży na szlaku które wykorzystałaby Europa do tańszego transportu gazu i ropy z krajów Zatoki Perskiej jak Arabia Saudyjska, Katar czy Bahrajn. Arabia Saudyjska jest również zainteresowana tym rejonem ze względów religijnych. Saudowie jako wahabici (tacy arabscy naziści) bardzo nie lubią się z szyitami a Alawitów będących przy władzy w Syrii wręcz by najchętniej wycięli. Ze strony Alawitów ta wojna jest walką o przetrwanie ich nie tylko w wymiarze politycznym, ale i dosłownym. Szyici a nawet umiarkowani sunnici są skłonni walczyć w ramię w ramię z Alawitami przeciwko dżihadystom sunnickim wspieranych przez Saudów. Iran wspiera Asada bo jest mocno powiązany z Rosją gospodarczo, jest przeciwko USA, jest w większości szyicki. Kłopot stanowi również sąsiad Syrii – Liban. Podczas gdy sunnici z Libanu są po stronie rewolucji , to Hezbollah stoi murem za Asadem. Można powiedzieć że Libańczycy mają swoją wojnę domową tuż za granicą syryjską. Kolejnym problemem jest Turcja, której armia jakby mogła to by rozgoniła całe towarzystwo, ale nie może tego zrobić bo jest w NATO, nie chce zaogniać i tak już fatalnych stosunków z Rosją i ma swoje problemy wewnętrzne. Przez to również na pieńku z Iranem ale działania Teheranu chłodzi postawa Azerbejdżanu. Azerowie dla Turków to bracia a w północnej części Iranu żyje poważna mniejszość azerska. Rosja woli trzymać rękę na pulsie żeby czasem nie utracić wpływów w Armenii bo wtedy straci nie tylko bezpośredni kontakt graniczny z Iranem poprzez Armenię, ale również otworzy możliwość przedłużenia gazociągu Nabucco do Turkmenistanu na którym bardzo skorzystałaby cała UE dywersyfikując dostawy uniezależniając się w wielkim stopniu od Rosji. To doprowadziłoby do katastrofy Gazprom. Wszystko to obserwuje z uwagą Izrael dla którego jest ważne by osłabić sąsiadów i Iran. USA opanowało sytuację w Egipcie poprzez usunięcie Mursiego z Bractwa Muzułmańskiego, a jak wiadomo ci nie pałają miłością do Izraela dlatego gwarantem bezpieczeństwa jest tutaj armia którą Wuj Sam od lat sponsoruje. Oczywiście kontrola nad Kanałem Sueskim również ma swoje znaczenie. Żeby było jeszcze ciekawiej i bardziej skomplikowanie trzeba wziąć pod lupę to że we wschodniej Turcji, północno wschodniej Syrii, północnym Iraku i zachodnio-północnym Iranie mieszka jeden z największych narodów bez własnego państwa- Kurdowie. Jest ich prawie 30 mln. Domagają się utworzenia własnego państwa – Kurdystanu co stanowi kolejne zarzewie konfliktu. Ciekawa jest również postawa Chin. Ci nie chcą aby Syria padła bo to da tanie surowce Europie która przecież jest wielkim wierzycielem Państwa Środka . Chiny nie mają interesu w takim rodzaju pomocy Europie. Wolą zdecydowanie za swoją nadwyżkę kupować europejskie papiery dłużne uzależniając ją od siebie. Tak samo nie w ich interesie byłoby gdyby przez Azerbejdżan Europa doprowadziła do przedłużenia Nabucco do Turkmenistanu bo sami mają chrapkę na te złoża. Reasumując, nie widzę żadnej szansy na pokój.