Nasze “wniebowstąpienie” to jeden wielki szwindel

Polska już sama o sobie nie będzie
decydować, jesteśmy w przededniu bankructwa
i poddanstwa wysokorozwinietym krajom
UE.
wczoraj 20:03
| ocena: 77%
oceń:
~emeryt do wiewiorskiinzynier: komuna była
syfem,mam po tym syfie 2 fakultety,
poukładane, w głowie, wygodne mieszkanie,
niezłą emeryturę, nikt mnie w ż… rozwiń
całość
wczoraj 20:14
| ocena: 79%
oceń:
Mundio73 : Na energetykę Polski nie stać,
ale na zbrojenia 130 mld PLN się jakoś
znajdzie. Ktoś chce nas napaść? Kto i po co?
Pytanie … rozwiń całość
wczoraj 20:11
| ocena: 76%
oceń:
POPRZEDNIE NASTĘPNE
“Gdy Niemcy wdrażają coraz śmielej swoją
kontrowersyjną “Energiewende” (transformację
energetyczną – red.) Polska ciągle nie wie,
którą ścieżkę obrać” – tak brytyjski tygodnik
“The Economist” w swoim papierowym
wydaniu podsumowuje ostatnie zapowiedzi
rządu PO-PSL dotyczące planów
energetycznych Polski.
28 stycznia polski rząd przyjął Polski Program
Energii Jądrowej. Aleksander Grad z PGE EJ1
(spółki odpowiedzialnej za budowę elektrowni
jądrowej) mówił wtedy, że w tym momencie
czekamy już na odpowiedź na pytanie “kiedy?”,
a nie “czy?”. Elektrownia jądrowa – wg planów
rządu – ma zostać wybudowana do 2024 roku.
Jej koszt jest szacowany w przedziale od 40 do
60 mld zł.
– Polski rząd nie ma spójnej strategii
energetycznej – mówi Andrzej Bobiński z
“Polityki Insight”. Jak pisze “The Economist”, w
strategii przenikają się wątki związane z
rozwojem energetyki atomowej, próby
przyspieszenia komercyjnego wydobycia gazu z
łupków, oraz ciągłe obserwowanie cen emisji
dwutlenku węgla.
“Gdy Niemcy wdrażają coraz śmielej swoją
kontrowersyjną “Energiewende” (transformację
energetyczną polegającą na rezygnacji z energii
jądrowej na rzecz odnawialnych źródeł energii
oraz węgla – red.) Polska ciągle nie wie, którą
ścieżkę obrać” – dodaje “The Economist”.
– Polski Program Energii Jądrowej ciągle nie
odpowiada na podstawowe pytania: skąd będą
pochodzić pieniądze na inwestycje, a także: jak
uczynić tę budowę rentowną – wskazuje
Bobiński.
Tygodnik przypomina wątpliwości byłego szefa
PGE Krzysztofa Kiliana, który podał się do
dymisji w listopadzie 2013 roku ze względu na
różnice zdań z premierem Donaldem Tuskiem i
wymuszone zmiany w zarządzie spółki. Kilian,
w przeciwieństwie do premiera, wątpi, że
Polska jest w stanie budować naszą energetykę
jednocześnie w oparciu o budowę pierwszej w
Polsce elektrowni atomowej oraz inwestycje w
gaz z łupków. W opinii byłego prezesa PGE
obie te gałęzie energetyki wymagają
olbrzymich inwestycji, na które nas nie stać.
Jednocześnie “The Economist” nakreśla
geopolityczną perspektywę rozwoju źródeł
energii z atomu, przypominając o zamrożonej
budowie rosyjskiej elektrowni atomowej w
Kaliningradzie. Ani Polska, ani Litwa nie
chciały skorzystać z importu nowej rosyjskiej
energii ze względu na próby uniezależnienia
swojej energetyki od potężnego sąsiada.
Harmonogram przyjętego 28 stycznia
programu energetyki jądrowej przewiduje
ustalenie lokalizacji i zawarcie kontraktu na
dostarczenie wybranej technologii dla
pierwszej siłowni do końca 2016 r., budowa
pierwszego bloku miałaby się zacząć w 2019 r.
i skończyć w 2024 r.
Po przyjęciu przez rząd Polskiego Programu
Energii Jądrowej wicepremier, minister
gospodarki Janusz Piechociński podkreślił, że
chcemy mieć własną energię jak najtańszym
kosztem, bo to fundament konkurencyjności
gospodarki. Dodał, że kluczowe jest omówienie
przyszłego miksu energetycznego Polski – czyli
udziału w produkcji energii poszczególnych
źródeł. Według niego, gdyby nawet nie było
presji na budowę elektrowni jądrowej, to
posiadanie własnego programu jądrowego jest
„narodową powinnością”.
Zdaniem pełnomocnik rządu ds. energetyki
jądrowej Hanny Trojanowskiej energetyka
jądrowa stanowi istotny element przyszłej
polityki energetycznej UE, która będzie
zakładać dalszy spadek emisji CO2.
Prezes spółki celowej PGE EJ1 Aleksander Grad
poinformował, że na 17 lutego wyznaczono
termin składania ofert w przetargu na
inżyniera kontraktu-doradcę technicznego dla
budowy elektrowni jądrowej. Kontrakt ten ma
wartość ponad 1 mld zł. Następnym krokiem
PGE EJ1 ma być rozpisanie postępowania
zintegrowanego – rodzaj złożonego przetargu.
(bp)
Polecamy także:
Dymisja Krzysztofa Kiliana
Wpisz komentarz
POZOSTAŁE WIADOMOŚCI
NA SKRÓTY
Wnętrze reaktora w elektrowni jądrowej – AFP
Nareszcie do wiekszości ludzi w tym kraju
dotarło że 25 lat temu oszukał ich Wałęsa,a
teraz oszukuje Tusk i jego ludzie! Ten to
dopiero zostawi po sobie spaloną ziemię!sami
wybraliscie sobie do rządzenia partię PO i
premiera silnie związanego z Niemcami i
niemiecką Unią Europejską. Teraz już wiecie że
do “Europy” zaproszono Polskę po to, by
pieniędzmi z naszej ciężkiej i marnie opłacanej
pracy ratować stabilność finansową państw
znacznie od naszego zamożniejszych. Nasze
“wniebowstąpienie” to jeden wielki szwindel i
tego żadne szamańsie gesty Tuska nie ukryją.
Zachód będzie teraz bezlitośnie łupić
nowozwabione w pułapkę państwa, bo nie ma
innego sposobu na ratowanie swojego
wysokiego poziomu życia. A w Polsce gdzie
będą rosły ceny i podatki i poziom życia
spadnie jeszcze bardziej zapanuje powszechne
poczucie oszustwa i rabunku! Pamiętacie ile
dzieci wychował z jednej pensji jako prosty
robotnik Lech Wałęsa? Niestety większość
młodych nie ma dzisiaj szans na takie warunki
życia jakie miał za Gierka prosty robotnik Lech
Wałęsa i rówieśnicy. Z wypłaty utrzymywał
niepracującą żonę wychowującą dzieci,
starczyło też na niezły samochód a mieszkanie
w blokach dostał szybko i darmo. Tak mieli
robole za Gierka, co opisał Wałęsa w książce
“droga nadziei”w rozdziale “stogi”.Inteligenci
też mieli super! Prezydent Komorowski wtedy
jako zwykły wiejski nauczyciel odłożył dość
żeby kupić wielkie mieszkanie w Warszawie i
też utrzymywał liczna rodzinę.Uprawiając
kosztowne hobby łowiectwo miał dobry
samochód i drogą broń. A wy jak macie
dzisiaj? Ile zarabiacie? Gdzie wasze
mieszkania? Gdzie rodziny? Myśmy mieli
wszystko co potrzebne do życia a was czeka
marna wegetacja , tak macie za Tuska i kolesi
czeka was życie nędzarzy bez nadziei i
perspektyw albo ucieczka z kraju i dola
uchodżców , o to się postarali wasi rodzice
niszcząc PRL hehehe “budowa kapitalizmu i
“demokracji ” Platformy Obywatelskiej i Tuska
kończy się absolutną degradacja Polski! –
jesteśmy: w 1948 r. jeśli chodzi o wydobycie
węgla, – w 1959 r. jeśli chodzi o budownictwo
mieszkaniowe, – i w 1965 r. jeśli chodzi o całe
górnictwo odkrywkowe. Teraz natomiast mamy
– ponad 30% odłogów, – zniszczony absolutnie
przemysł stoczniowy, zbrojeniowy,
samochodowy, rolnictwo, hutnictwo, – z 77
kopalń zostało 35, – średnia płaca w
przeliczeniu na towary jest 2-4 razy niższa niż
w 1979 r. (4 razy to w oleju napędowym), –
bezrobocie osiągało już w rzeczywistości ponad
40 % – jeśli uwzględnić wyjeżdżających “za
chlebem”, – banki nie są polskie (co jest
ewenementem w skali światowej!), – nadal
istniejemy z wyprzedaży tego, co wybudowała
komuna, – zadłużenie jest kilkanaście razy
większe niż za Gierka. Liczby osób żyjących
poniżej minimum socjalnego jest 5 razy
większa niż w 1986 r. a żyjących poniżej
minimum biologicznego – (według % żyjących
poniżej tego minimum) zmierza do
nieskończoności (0% w 1986 r. i 12% obecnie).
Za komuny ludność Polski wzrosła o 45% (a
podobno nie było co jeść), obecnie zmalała o
5%. Taki ci u nas dostatek. Tylko ostatni dureń
nie znający liczb i mający zbyt dużą podatność
na propagandę twierdzi, że teraz jest dobrze.
Lepiej na pewno nie będzie ! Całe PO należy
osądzic w ośrodkach ososobnienia i
sprawiedliwie rozliczyc